• Wpisów:205
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:25
  • Licznik odwiedzin:37 382 / 2351 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Ps: Sprawdzone. Działa!

Stęsknione buziaki

Natalia
 

 
Gdybym posiadała glany, zamiast siedzieć teraz na pingerku pogowałabym na kameralnym (choć o tym już się nie przekonam) koncercie zespołu metalowego z mojej okolicy. No, ale cóż nie pierwszy i nie ostatni taki koncert, który mnie ominął. Glany to teraz chyba jeden z najważniejszych must have.

Obejrzałam Śniadanie u Tiffaniego. Uwielbiam. Zakochałam się w tym filmie i pewnie obejrze go jeszcze niejeden raz. Magiczna klasyka. >


Później obejrzałam Big Love. I uwierzyłam, że polskie kino nie umarło. Film kontrowersyjny, ekscentryczny, ale wyjątkowo dobry. Naprawdę polecam


Buziaki jak stąd do Honolulu

Natalia

ps: chyba jestem szczęśliwa. lub przynajmniej mam bardzo dobry humor
  • awatar zagubione.marzenia: oo glany to też mój must have ;) Scarlett ma świetny głos! :) chyba obejrzę Big Love, słyszałam od znajomych,że dobry film.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Na WOK zamierzam przygotować o niej plakat. Zależy mi na porządnym zapoznaniem się z tematem. Moge zgarnąć trochę dodatkowych punktów, więc warto się przyłożyć. Dlatego dzisiejszą piękną sobotę zamierzam poświęcić obejrzeniu kilku filmów z panią Audrey. I tu się nasuwają pytania: *Które filmy z Audrey najbardziej polecacie? Które naprawdę warto obejrzeć?*


Z góry dziękuję za pomoc i życzę miłego weekendu

Buziaczki

Natalia
  • awatar Nkfn: cudowna kobieta :) • Zapraszam do siebie w wolnej chwili >:o a gdy się spodoba; do obserwowania. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Trochę muzyki. Tej najnowszej. Notka jak to teraz mam w zwyczaju pojawi się w weekend. Który już o krok


That's all for now. Miłego wieczoru i...

Buziaaaaki

Natalia
  • awatar Gość: Coldplay, wow^^ Miodek dla moich uszu:) Gratuluję świetnego gustu muzycznego:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Te słowa dzisiaj jakoś tak same wyszły ze mnie. To chyba przez te zajęcia z filozofii, na które teraz chodzę. Niektórzy będą uważać je za strate czasu, ale ja je lubię. Nauczycielka polskiego jest dla mnie inspiracją. Nauczyciel idealny. Energiczna, ciekawie opowiada i ma szereg zainteresowań: od polskiego, historii, psychologii, dziennikarstwa na matematyce kończąc. A może nie kończąc? Nikt nie wie o czym się dowiemy później. Naprawdę ją lubię >

Co u mnie? Zadań i nauki coraz więcej. Ale czas biegnie, biegnie i biegnie. Kiedy minął wrzesień? Muszę zacząć bardziej korzystać z życia.
*Życie nie może ograniczać się na zdobywaniu wiedzy i dążeniu do zyskania dobrej pracy. Choć tak naprawdę do zdobycia pieniędzy, które dla wielu są synonimem szczęścia. Dla mnie to tylko środek do spełniania marzeń. Ale bez nich spełnienie najskrytszych marzeń jest bardziej satysfakcjonujące.* Kurcze te zajęcia z filozofii zmienia moje myślenie. A może sposób wyrażania przemyśleń?

Teraz muzyki odrobina. Kiedy mam słuchawki w uszach i słyszę szybszą pozytywną piosenkę, idę w jej rytm i zatracam się w jej słowach. Czuję, że jestem pewniejsza siebie. Mam ochotę robić rzeczy, które zwykłej Natalii się nie zdarzają. Może zacznę mrugać do przystojniaków? Hahaha

Teraz oddam się w ręce Plotkary. Kocham ten serial bardziej, niż kiedykolwiek. W trakcie wakacji poprzestałam na połowie 2 sezonu, bo wydawało mi się to już young version of Moda na Sukces. Wkurzało mnie to 'wszyscy z wszystkimi'. Jednak niedawno przemogłam się i znów uzależniłam. Jeszcze tylko 6 odcinków i koniec 5 sezonu. :O Ale 6 już baaardzo blisko so don't worry >

Długaśny post kończę tradycyjnie buziakami

Natalia
  • awatar Gość: A ja 5 sezonu GG nie mogę skończyć. Jakaś siła nieczysta skutecznie mnie odciąga od losów kochanego Chucka i Blair. Praktycznie tylko dla nich oglądałam dotychczasowe odcinki:P A swoją drogą filozofia jest fantastyczna. Właśnie takie zmienianie spojrzenia na świat potrafi sprawić całą masę przyjemności:P I wtedy rodzi się myśl "O jej, jaki ten świat piękny i brutalny";)
  • awatar Panna Tęczowa: Bad Girls <3 Strasznie lubię tę piosenkę :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
School, school, school.

Don't forget about me


Buziaaaki

Natalia
 

 
Jutro ide na 18-stke, więc pewnie czasu na postowanie mieć nie będę. Dlatego więc dziś postanowiłam wkleić Wam trochę różnorodnych inspiracji


Buziaki again

Natalia
  • awatar grungie: taki 'dark make-up' robię sobie dosyć często. o ile nadarza się okazja ;) napisz koniecznie jak było na imprezie ;)
  • awatar zagubione.marzenia: etui na telefon i słuchawki boskie, chyba muszę zagadać do mamy czy mi takie zrobi ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czy pisałam tu już jak uwielbiam tę szkołę? Już rozumiem dlaczego tak wszyscy ją wychwalają pod niebiosy! Po chwilowej chandrze i rozdrażnieniu najdrobniejszymi elementami zaczęłam dostrzegać zajebistość tej szkoły. A nauczyciele? Cud, miód i orzeszki. Lekcje są prowadzone w tak ciekawy i oryginalny sposób! Nie mam żadnego znienawidzonego nauczyciela po tych 3 tygodniach, a zamiast tego mam mnóstwo ulubionych nauczycieli Kocham, kocham, kocham to! >

Czy pisałam Wam już jaki ten dzień był wspaniały? Cudny wręcz! Prócz bolącego gardła wszystkie było albo śmieszne albo pozytywne. Dostałam kilka punktów ponad baze (uwielbiam system punktowy!) i szykują się kolejne! Przez ponad godzine kręciłyśmy 4 części (trwające zaledwie 30 sekund) naszej reklamy na polski. Cały czas się z nich śmieję. Są genialne! No i napisałam artykuł do szkolnej gazetki. Pamiętniki z Wakacji. hahaha to też jest genialne!

Dziś wszystko jest genialne i mam ochotę fruwać. Życie jest piękne!

<klik>


<klik.again>




Buziaki

Natalia
  • awatar Gość: Nie ma to jak przystojniacy na dobry początek dnia;) Dziękuję Ci:) A swoją drogą zobacz Francicso Lachowskiego;) Tak, ma polskie korzenie;)
  • awatar grungie: hej, serio tak bosko u Ciebie? : < u mnie dosyć kiepsko, jeśli chodzi o moją szkołę. na jakim ty profilu jesteś?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Sobota. Leniwa. Wczoraj intensywnie przeglądałam strony uniwerków. W poszukiwaniu kierunku. Dalej nie mam pojęcia jak pokierować swoim życiem. Liceum znowu miało być przedłużeniem czasu na decyzje. Ale niedługo trzeba będzie wybierać rozszerzenia i jak znowu coś pokręcę w złą stronę to mogę sobie zablokować niektóre drogi. Dlatego myślę i myślę. A oczy czerwone od czytania.

Zaraz zabieram się za lekturkę. Edyp na tapecie. Za tydzień 18 kuzynki. Nie mam co ubrać Chcę sukienkę, którą sobie upatrzyłam! Poza tym coś dzisiaj zrobiłam. Dobrego chyba. Ale boje się to wykorzystać... Gdybym była tylko bardziej pewna siebie!

W czerwcu mamy wycieczkę szkolną. Jadą wszystkie pierwsze klasy. Dlaczego teraz o tym piszę? Bo jest... do Fracjiiiiiii!!! Trololololo Ahhh już czuję jak zacznę żałować, że nie miałam okazji uczyć się francuskiego. Ale sama inicjatywa szkoły z tą wycieczką jest fenomenalna! Kocham, kocham, kocham to!


Buziaki & miłego weekendu

Natalia
  • awatar Gość: Asking questions are really nice thing if you are not understanding anything entirely, but this article presents good understanding yet. Swimming Pool Enclosures
  • awatar onlysunshine: Uwielbiam tą piosenkę ! :D
  • awatar Panna Tęczowa: ta piosenka... magia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
To już koniec tygodnia? Że co, jak, kiedy? Te dni biegną taaaaaak nieubłaganie szybko. Nadal nie potrafie rozszyfrować jak to się dzieje, choć kończe przecież tak wcześnie. Ale czas biegnie i rzucę się w wir tego. Staram się angażować we wszystkie szkolne akcje i kółka. Mam nadzieje, że to mi wyjdzie na dobre.

Szkoła sama w sobie coraz bardziej zaczyna mi się podobać. Nauka jak nauka, wiadomo wyższy poziom i powoli zaczynam się gubić, szczególnie, że przez torturę zwaną reformą nie możemy się zatrzymać, zwalniać, objaśniać. Ale nawet przy tej reformie szkoła mnie pozytywnie zaskoczyła. Wczoraj analizowaliśmy reklamy Biedronki na lekcji polskiego! O ananasie, bigosie, chińszczyźnie. Uwielbiam takie leeekcje. A dzisiejsza przedsiębiorczość? Czytaliśmy wywiad z Kamilem Durczokiem! hehehe. Jest ze Śląska i jest dobrym dziennikarzem, więc patriotyzm lokalny połączony z poszerzeniem wiedzy i wiary w siebie. Bo nie miał żadnych kontaktów. A się wybił I pokonał raka! Po analizie życiorysu Kamila Durczoka nauczycielka zachęcała nas do brania udziału w projekcie ekologicznym. Wiele dziewczyn uznało, że nie dadzą rady, bo teraz naprawdę trzeba się uczyć. Co na to pani? *Mniej się ucz, więcej rób i więcej imprezuj* Tak właśnie. Użyła słowa imprezuj. Uznała, że im więcej masz obowiązków tym więcej robisz i jesteś lepiej zorganizowanym. A imprezować trzeba, bo trzeba odreagować przecież.

Więc szkoła całkiem, całkiem. Nawet kilku osobników płci męskiej upatrzyłam? Ale no stress. To dopiero drugi tydzień. Bez przesady z tempem.

A teraz taniec. Ja już umiem. A ty?

Buziaki

Natalia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie jestem jeszcze zmęczona, ale nadal trochę mi tęskno do wakacji i wolnego czasu, bo tego akurat brakuje mi ostatnio bardzo. Kończę szybciej, niż dzieciaczki z podstawówki, a czas i tak przesypuje się jak piasek przez palce. Nawet weekend przeminął super mega giga szybko. Nie ma czasu na nic poza nauką, czytaniem lektur i zajmowaniem się wszystkim co szkolne. Chce jakieś zajęcia dodatkowe. Urabiam rodziców na języki (hiszpański albo włoski) i na zumbe. Mam nadzieje, że w końcu się uda.

Weekendy powinny byc 3 dniowe. Albo chociaż w środku tygodnia jeden wolny dzień. Taka środa na przykład. Życie by było prostsze i nie biegło by tak szybko >

To tyle. Troszku ispirazione i miłych oku zdjęć:


Buziaaaaki

Natalia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak jak w temacie. Trochę tego jest. Z różnej beczki znowu, ale muszę to gdzieś upakować


Słodko, słono, kwaśno, ale przede wszystkim smacznie! Kusi mnie zrobienie czegoś z tej listy. Gdybym ja tylko potrafiła gotować. Dla tych smakowitości muszę się nauczyć >

Buziaczki kochane

Natalia
 

 
No. Więc jest czas i są wpisy. Żeby nie było, że zaniedbuję.

Trochę inspiracji paznokciowych (taaaak. moje są dłuższe i dłuższe >)


A teraz trochę muzyki.

Totalnie z innej beczki, niż słucham. Kiedy kolega wysłał mi to kilka tygodni temu nie ruszyło mnie to wgl. Ale kiedy otworzyłam to poraz kolejny i jeszcze raz obejrzałam ten pokręcony teledysk to uznałam to za całkiem chwytliwe. Nawet ten 'bit' mi utkwił w głowie. Nie wiem dlaczego. I ta inność spowodowana językiem. Koreański. Wow


Znowu z innej 'beczki'. Ostatnio zaczęłam rozumieć tę amerykańską fazę na Taylor Swift. Ta dziewczyna ma uroczy głos i jeszcze bardziej urokliwe piosenki. Zapodam przykład (teledysk mnie nie porwał, ale piosenka całkiem całkiem )


Kolejna beczka. Nicki Minaj, a raczej Adidas. To on mnie przywlókł do tej piosenki.


I ostatnia beczka. Dzisiaj widzę olbrzymią różnorodność muzyczną. Ta pozycja jest chyba moją ulubioną. Śpiewam to sobie za każdym razem, gdy dzwonię do koleżanki. Sam ustawił jej się ten czasoumilacz. Mi umila go bardzo. >


Miłego weekendu kochane

Buziaaaki

Natalia
 

 
Kurcze ten piątek tak bardzo mnie cieeeeeeszy! Tryskam energią od samego powrotu do domu. A powroty teraz są tak wcześnie. I to najbardziej pokochałam w liceum. Zamiast wracać o 16 najpóźniej kończę o 13.30. Życie jest teraz takie piękne!!! Ale nie mniej skomplikowane! Ten czas jakoś leci duuuużo szybciej, niż w gimnazjum. Przychodzę do domu przed 14, a tu nagle 18. Ćwiczenia i zaraz 19,20 i tak leci. Nawet na kompie mało siedze. A tu się rozpędza i rozpędza. W wakacje cicho, a jak rok szkolny się zaczął to ciężko po 2 dniach nieobecności wpisów obserwowanych nadrobić No i wspominałam o ćwiczeniach. Dziś 4 dzień pod rząd! Za każdym razem trudniej, bo dokładniej wszystko wykonuję. Silna wola na razie jest, choć mam ochotę się łamać. Stanęłam wczoraj na wadze. Nic się nie zmieniło. Ale czego miałam się spodziewać kiedy nie wprowadziłam żadnej diety, a nawet jem więcej? Ale nie chce straty wagi tylko umięśnionego brzucha, mniej masywnych ud i lepszej kondycji. Sooo let's do it >

Co ze szkołą? Niemiecki... Ale jest lepiej. Dziś nauczycielka zrozumiała, że jesteśmy strasznie po tyłach i mamy mega zaległości. Dlatego teraz już tak nie pędzimy i może się czegoś nauczę? (hahaha. dobra marzenia)

No i dalej. Muzyka na przerwach, sklepik, krótkie przerwy, brak luster w damskiej toalecie, krótkie przerwy,wir korytarzy i schodów, włosy Biebera wszędzie, trochę całkiem przystojnych chłopaków (zabieram się za nich jak się zaaklimatyzuje. dajcie jeszcze troche czasu ) no i fajne dziewczyny w mojej klasie. To takie krótkie podsumowanie. Dalej nie wiem co chce rozszerzać w przyszłym roku, dalej nie wiem co chce studiować. Ale pomyślę nad tym. Przejrzę wymagania uczelni, kierunki itp. Ale tu też potrzebuję trochę czasu.

No i tęsknie za PLL i Pamiętnikami. Chce październik! Wtedy już będę zaaklimatyzowana w szkole i wgl.


Buziaki

Natalia
  • awatar иєνєя ℓєт мє gσ. ♥: I love pretty little liars. <3 ;d wbij. ;*
  • awatar Gość: Pomożesz dobić do 1000 lajków? Kolega chce wygrać zakład :) https://www.facebook.com/KarmiszMojeKompleksy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No. Więc jestem jedną z tych pingerowiczek, które dziś zaczęły rok szkolny. Też narzekałam: koniec wakacji, koniec wakacji. I w sumie nadal narzekam. Nadeszły zmiany. Nowa szkoła, mnóstwo nowych ludzi, ale jeszcze więcej starych znajomych, którzy różnie mnie postrzegają. Najbardziej wkurzają mnie negatywne oceny ludzi, z którymi zamieniłam maks 3 zdania. Ale teraz nie o tym, bo dzisiaj z tej strony negatywnie mnie nic nie bodnęło. Bodnęło mnie natomiast z innej strony. Nie mam ulubionego matematyka z gimnazjum, który też uczy w moim nowym LO, a jest zamiast niego 'zła kobieta', przez którą nie przeszło w zeszłym roku 20 osób Ale nie to boli najbardziej. Najbardziej boli mnie to, że dziś okazało się, że nie mam francuskiego tylko niemiecki. Określam ten język jako 'bulgot bez polotu' (przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale po prostu go nie znoszę). Nie potrafię się go nauczyć, więc zmarnuję kolejne 3 lata na jego naukę. A w tym roku to 3 godziny w tygodniu. Potem już po 2, ale to i tak dużo. (Boje się sumować te wszystkie zmarnowane godziny) Pragnęłaaaaam mieć ten francuski, ale jak w wielu kwestiach okazało się, że nie mam wyboru, a teraz chyba już nic nie można zrobić.

Są też dobre strony. Zamiast kończyć o 15,16 teraz będę kończyć najpóźniej o 13.30. Ale to codzienne wstawanie na 7.25 (lekcje) mnie wykończy. No i jeszcze w środku tygodnia dwugodzinny basen z samego rana.

Dodam tylko, że mnóstwo chłopaków z mojego rocznika jest odciętych na Biebera... Nie mam pojęcia co o tym myśleć No i w nowej szkole ( z racji tego, że nie jest duża i nie ma tak wielu uczniów) nie ma też za dużo przystojniaków, więc nawet nie ma się czym pocieszać, ani w co wpatrywać.

Szkoła jest strasznie pogmatwana. Klasy ponumerowane są totalnie chaotycznie. A liczba korytarzy i schodów do pokonania jest ogromna. Nie ma jak tam się odnaleźć.

Czuję się też osamotniona, bo moja najlepsza przyjaciółka, która notabene będzie ze mną chodzić do klasy ma nogę w szynie i jeszcze trochę potrwa zanim wyruszy do szkoły.

Podsumowując: 'new start' okazał się serią rozczarowań. Miało być tak pięknie wyszło ehhh szkoda gadać. Plus 2 wielkie pryszcze na twarzy. Świetne pocieszenie.

No. Wylałam swoje żale. Lepiej troche. Ale mam nadzieje, że jakoś się to ułoży, a przeznaczenie skierowało mnie do tej szkoły nie bez powodu.

Trochę się smutam. Pociesze się:

Buziaki

Natalia
  • awatar Gość: <http>//zielona-kawa.strefa.pl]odchudzanie
  • awatar grungie: będzie dobrze... mnie też wszystko póki co przytłacza w mojej nowej szkole, pełnej tradycji -.-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W piątek byłam na zakupach. Jechałam na nie z zamiarem kupienia sobie spódnicy i bluzki na rozpoczęcie roku szkolnego. Ze spódnicą nie wyszło, ale z białą bluzką zdecydowanie tak! Jednak waham się nad założeniem jej, bo nie za bardzo galowa.
Wygląda mniej więcej tak:

Pogoda na jutro zapowiada się średnio, więc ubiorę na nią granatowy żakiet. Jednak nadal troche się waham.

*Jak myślicie: nadaje się na rozpoczęcie?*

No i drugi zakup. Trampki. Z braku czasu kupiłam zamienniki. Wyglądające tak:


Choć marzyły mi się takie:

lub takie jak u Dajany. Niestety tych neonowych conversów nigdzie nie można znaleźć...


A teraz ide popróbować zrobić taki wzorek na paznokciach:

Tyle, że z białą bazą. *Życzcie mi powodzenia*

A teraz piosenka. Trochę lirycznie. Zauroczyła mnie ta nuta.
Buuuuziaki

Natalia
 

 
Ten wpis miał pojawić się dokładnie tydzień temu, ale miałam tak dużo innych pomysłów na posty, że ten wyleciał mi z głowy. A więc kiedy rodzice wraz z moją siostrą wyjechali tydzień temu nad morze (btw. wczoraj już wrócili ) szafa mamy stanęła otworem. Nigdy mnie do niej nie ciągnęło, bo nigdy też mamy za specjalnie stylową nie uważałam, a poza tym ma ciuchy kilka rozmiarów większe, niż moje. Ale gdy wyjechała z braku weny na zagospodarowanie swoją skromnej garderoby postanowiłam coś sobie pożyczyć. Otworzyłam szafe i w oczy od razu rzucił mi się *bladoróżowy żakiet*. Prawdziwa perełka! Jest delikatnie przydługi i ciut za szeroki, ale zakochałam się w nim bez reszty. Genialny krój, kolor i złote guziki. Gdyby był 2 rozmiary mniejszy bez zawahania okrzyknęłabym ideałem.

2 zdjęcia z internetu, które w sumie nawet nie umywają się do żakietu mojej mamy


A teraz druga rzecz. *Sweterek ombre* Uwierzyłybyście? Wiadomo, że moda powraca, ale żeby aż tak? Sweterek jest beżowy, ale kolor pięknie w doł przechodzi w brązowy. Jest rozmiar za duży, ale to mi nawet pasuje. I jaki jest mięciutki i wygodny!

Znowu zdjęcie z internetu. Sweterek mamy jest bez ćwieków, a bez przechodzi w brąz, a nie róż.


Trzecią rzeczą jest spódnica. Ale nie byle jaka! Dość krótka, szara spódnica z 'grubszego' materiału. Pięknie połyskuje. Nie jest cała w cekinach, ale jakby posypana większymi drobinkami brokatu. Cudo, którego jeszcze nie zdążyłam przetestować, ale już wkrótce!

Nie znalazłam żadnych zdjęć obrazujących choćby w 30% wygląd tej spódnicy

Ale szafa nadal otwarta. Jeszcze wiele interesujących ciuszków się tam kryje. Na pewno skorzystam i *Wam też polecam grzebanie w szafach mam*

Buziaki
Natalia
 

 
Hahaha. Ten tytuł mnie rozbraja. Ale zdecydowanie odnosi się do mojego dzisiejszego treningu. Dałam dzisiaj z siebie naprawdę wiele, choć nie do końca radzę sobie, ze wszystkimi ćwiczenia (czyt. runda 8) Ewa Chodakowska jest naprawdę świetna! Najlepsze było to, że mówiła 'nie przestawaj', 'nie poddawaj sie' akurat wtedy kiedy to właśnie robiłam. Miałam wrażenie, że mnie widzi A co do nutelli... Gdy skończyłam na półce stała właśnie ona. Popatrzyłam na nią nieprzyjemnym wzrokiem, bo zdałam sobie sprawę ile trzeba się wysilić, żeby takie chwile zapomnienia zrzucić. Kiedy kupiłam płyte miałam zamiar nie wprowadzać żadnej diety, ale po treningu od razu miałam ochote wyrzucić wszystkie słodycze do kosza. Mam ochotę jeść zdrowo i biegać. Nie wiem jak, ale ta kobieta zrobiła mi w 45 minut pranie mózgu! Ale i tak ją kocham i nie zamierzam się poddawać. Miałam ochotę zrobić ten zestaw jeszcze raz. Robić wszystko jeszcze dokładniej. Chociaż byłam wykończona już po 3 rundzie, a pot lał się strumieniami to dałam radę i jestem z siebie dumna, tym bardziej, że to poziom hard. Chce jeszcze więcej jej płyt, jej motywacji! Szkoda, że na allegro tak wysokie ceny, ale kto wie? Może się skuszę na 2 pozostałe płyty

No i co jeszcze? Jestem zszokowana po zobaczeniu ostatniego odcinka Pretty Little Liars. Ohohoh co to było. A ta końcówka...

A teraz tańczymy. Choćby do tego

No pain, no gain!

Buziaaaczki

Natalia
 

 
A więc z dzisiejszymi ćwiczeniami nie wyszło hahaha. Ale nie z mojej winy, bo na 'wolną chate' wbiło mi się 6 facetów. Niby na kawe i ciastka, ale tańczyliśmy sobie do beznadziejnego disco polo. Były też przebłyski Linkin Parku i Rise Against, więc źle nie było Jutro rano walne sobie te ćwiczenia, ale boje się, że przedobrze i cały dzień będę obolała. Zobaczymy jak to wyjdzie.

Dogadałam się także na facebooku z koleżankami (i 2 kolegami) z nowej klasy. Mam 17 dziewczyn i 3 rodzynków. Dziewczyny wydają się być fantastyczne. Oglądają te same seriale (PLL i Pamiętniki) i chodzą razem na horrory w halloween. Umówiłyśmy sie na spotkanie. W niedziele je zobaczę i oficjalnie poznam. Fenomenalnie! W sumie to chyba ja jestem dla nich na tym spotkaniu największym zaskoczeniem. Jestem jedyną z 4 osób, których z naszej klasy nigdy nie widziały. One się znają przynajmniej z widzenia. Są z jednej miejscowości. Kurczeee już nie moge się doczekać. No i piątku też. Impreza u mnie

No i co jeszcze robiłam tego leniwego dnia? Malowałam paznokcie! Nie, nie spodziewajcie się zdjęć pięknie pomalowanych paznokci (nawet jakbym chciała to kamerka nie potrafi ich uchwycić ), ale nie dziś, bo dziś było testowanie. Nowych lakierów i wszystkich wzorków, ombre itd Najbardziej podobają mi się ciapki (panterkowa kiedyś takie na blogu pokazywała), ombre (białe z kolorami i czarne z kolorami lub białym) oraz garniturki (czy inaczej kołnierzyki). Taki manicure chce sobie zrobić na rozpoczęcie roku szkolnego. Co z tego wyjdzie? Przekonamy się.

A teraaaaz dużo inspiracji (za które chce się zabrać) i motywacji do dalszego zapuszczania paznokci


Ach marzą mi sie te wszyyyystkie wzorki na paznokciach >

Wish me good luck

Buziaaaaki

Natalia
 

 


Dzisiejszy dzień praktycznie nic nie robienia zaliczam do udanych Do 14.30 pomykałam po domu w pidżamie, chociaż nie spałam już od 8. Co mi zajęło czas? 2 rzeczy. (od drugiej w następnym poście)

Na początku oglądanie (na razie. wieczorem będzie moc, a raczej niemoc ) płyty Ewy Chodakowskiej. Wcześniej, gdy zaczęła się ta faza na nią totalnie jej nie rozumiałam. Teraz obejrzałam filmik i zrozumiałam. To świetna kobieta, trenerka i motywatorka. Na jej fanpage'u zobaczyłam metamorfozy i jestem pod wieeeelkim wrażeniem. Niektóre kobiety nie zrzuciły dużo, ale tak pięknie wyrzeźbiły ciało, że wydaje się, że schudły nie 3, a przynajmniej 13 kilo. To właśnie na wyrzeźbieniu ciała najbardziej mi zależy. Jestem dość szczupła, ale tylko powyżej pasa. Poniżej jakby dokleili mi tyłek i nogi innej dziewczyny. Ale koniec narzekań. Nie będę jedną z wielu stwierdzających, że są grube i nic z tym nie robiących. Ja jeśli mi coś nie pasuje od razu to mówię i nad tym pracuję. I tak będzie tym razem. Najważniejsza jest dla mnie motywacja i chyba ją znalazłam. Mam nadzieje, że nie poprzestane na obietnicach i dam z siebie wszystko mimo, że to poziom hard, a ja jestem totalną debiutantką. Ale żadnych narzekań. Do roboty. Zawsze jest dobry czas na zmiany!


A teraz uciekam oglądać najnowszy odcinek Pretty Little Liars.


Życzcie mi powodzenia w treningu z Ewą

Buziaaaaki i do następnego posta

Natalia
  • awatar Gość: Will I be paid weekly or monthly? http://www.topazfiler.com/industries/ buy avanafil VTB, which bought into Rosbank in 2010, will in exchangereceive shares in Russian companies, loans to Russian companiesand Russian real estate assets, the banks said, confirming aReuters report on Sunday.
  • awatar Gość: Yes, I play the guitar http://www.aprilborbon.com/writing/ order vermox "Pigs! Fascists! Murderers!" mourners chanted as relatives carried Fissas's white coffin into a graveyard on a hill overlooking the working-class Keratsini suburb were he was stabbed. As others sang his songs, one man shouted: "Immortal!"
  • awatar Gość: I'd like to pay this in, please http://www.aprilborbon.com/writing/ mebendazole 100 mg Everybody loves a deal and there are some delicious 0% introductory offers out there. Unfortunately, all things must come to an end and so do introductory offers. Make sure you read the fine print to understand your real rate when the music stops and the interest free chair is no longer available. Also, never forget that even the most gorgeous introductory offers get real ugly if you miss a "principal" payment date and the creditor jumps your rate to the default rate.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (471) ›
 

 
Znowu włosy Miałam już na początku tych wakacji na głowie śliwkę (możecie obejrzeć kilka postów wcześniej), a teraz mam... wiśnie! Szamponetki nie niszczą włosów tak jak farby i jeśli kolor nie spasuje schodzą bardzo szybko. Wiśnia podpasowała mi idealnie i zrobiła duże wrażenie na moich znajomych Podoba mi się ta metamorfoza i zastanawiam się czy by jej nie przedłużyć. *Co myślicie?*

Before


After


Kolor jest mniej więcej taki:



Inaczej, prawda? Bardziej drapieżnie? Proszę się jednak nie sugerować różnicą włosy wyprostowane i nie wyprostowane.

(znowu przepraszam za 'genialne' jakościowe zdjęcia kamerką. )

No i druga zmiana. Dla mnie nawet ważniejsza, niż włosy. Paznokcie! Odkąd pamiętam nałogowo je obgryzałam (kiedy zaczęłam miałam zaledwie kilka lat). W okresie wakacyjnym rzuciłam to wstrętne przyzwyczajenie, które uczyniło moje zęby krzywymi No, ale to jest już czas przeszły. Teraz przyszedł czas na odżywki, lakiery i pilniczki.

Są jeszcze dość krótkie, ale na pamiątkę sobie zdjęcia wkleję


A jak już jesteśmy w temacie...
*Możecie polecić jakieś tabletki na włosy, skóre i paznokcie?*

No i to by było na tyle dzisiaj. Mam wenę i ochotę na jeszcze jednego posta, ale na razie dosyć Komentujcie, poradźcie itd. Uwielbiam, kiedy doradzacie mi w czym wyglądam lepiej

Buziaaaaaki

Natalia
  • awatar Gość: Tak, tak tak:D Tabletki Revalid:) Efekt jest świetny, naprawdę. Powodzenia w treningach:D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nawet nie wiecie jak wiele mam Wam do opowiedzenia!
Moje życie stanęło do góry nogami i baaardzo mi się to podoba.
Odniosę się najpierw do tytułu. Independence. *Niezależność*, samodzielność. Ahhhh Tak się złożyło, że moi rodzice wraz z siostrą pojechali nad morze. Ja nie chciałam, więc zostałam w domu z babcią. Czasem razem robimy jakieś posiłki, ale tak poza tym muszę radzić sobie sama. I powiem Wam, że przeogromnie mi się to podoba. Nikt nie kontroluje, nie nakazuje, nie zakazuje, nie zmusza. Nie mam w domu imprez przez cały tydzień (choć tydzień dopiero się zaczął, więc nie wiadomo ), ale życie od razu wydaje się przyjemniejsze.
Są też oczywiście złe strony. Samodzielność zmusza nas do robienia rzeczy, których dotąd nie musieliśmy. Obowiązki nie są już koniecznością, ale jeśli chce się zachować dotychczasowe standardy życia trzeba się ich trzymać, choć ciągle ich przybywa. Dotąd trzymałam się z dala od sprzątania, gotowania. Wiele razy kazano robić mi to i to, a ja nie zawsze to robiłam, bo wiedziałam, że ktoś może to zrobić za mnie. Teraz jestem sama sobie i nikt mnie nie wyręczy. Gdybym zachowywała się tak jak wcześniej żyłabym w całkowitym chaosie. Ale coś się we mnie zmieniło. Dostałam nagle manii sprzątania. Zmywam naczynia, zmiatam, piorę, odkurzam. Wcześniej robiłam to z przymusu, a teraz (może nie z zamiłowania, ale) z potrzeby. Nawet czasem sprawia mi to przyjemność! Mam też ochotę wciąż eksperymentować w kuchni. Sama jestem tym zaskoczona, bo to zmiana o 180 stopni!

*Trochę się rozpisałam, więc o reszcie zmian w moim życiu w kolejnym, osobnym poście.*


A teraz, żeby nie było tylko i wyłącznie o mnie to wrzuce 2 rozczulające filmiki. Oba są z piosenką, którą po prostu pokochałam (chyba w sumie dzięki nim ) Przecudowne, pomysłowe... zaręczyny! Jeśli jeszcze ich nie widzieliście to polecam, bo naprawdę warto zobaczyć

I think I wanna marry you >
Buziaki

Natalia
 

 
Hej U mnie spoko. Nic nie robienie. Ale to przecież wakacje, od tego są. Wróciłam do nauki hiszpańskiego. Teraz już solidniej się za to zabrałam. Założyłam zeszyt, dziele wszystko na lekcje i kupiłam rozmówki. Czaje sie jeszcze na książke z gramatyką. Teraz w mojej okolicy dużo się dzieje i będzie działo, bo to koniec wakacji. Mam nadzieje, że będę mogła w tym uczestniczyć. Nadal uważam te wakacje za zmarnowane i jedne z gorszych, ale zrobiłam kilka rzeczy, które sobie postanowiłam, a nawet nie wierzyłam, że je zrobię. Jestem zawiedziona też tym, że nie udało mi się znaleźć pracy wakacyjnej, czyli z kasą krucho. Miała być zmiana garderoby i zbieranie na jakieś lekcje hiszpańskiego/gry na instrumencie, ale nie ma jak... No trudno.

Zrobiłam dziś pewien eksperyment z włosami. Nienawidzę monotonnego życia, rutyny i cały czas muszę coś zmieniać. To się tyczy także wyglądu. Zastanawiam się nad ponowną zmianą koloru, ale dziś nie o tym. Moja grzywka staje się coraz dłuższa i ciężko utrzymywać ją w stanie pierwotnym, czyli na boku. Jest lato, więc często ją podpinałam, ale postanowiłam, że w końcu muszę coś z nią zrobić. Dziś zrobiłam przedziałek i podzieliłam ją 2 równe części. Efekt jest niezły, ale nadal zastanawiam się na podcięciem grzywki.

Tak wyglądają teraz z przedziałkiem:


A tak wyglądają normalnie, czyli grzywka na bok. Za długa grzywka.


(przepraszam za zdjęcia tak beznadziejnej jakości. nie były robione tosterem, ale kamerką i to na szybko, ale i tak przepraszam)

*z przedziałkiem czy na bok? Doradźcie!*


Buziaaaaki

Natalia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pisze posta delikatnie trzęsąc się z wyżej wymienionego powodu. Gdy skończę zamknę w końcu okno Więc się sprężam. Wakacje w końcu zrobiły się miłe. Mam nadzieje, że słońce się jeszcze do mnie uśmiechnie, bo jestem dwukolorowa. Plecy wgl nieopalone Coś mi się tam z przodu spiekło, ale powinno niedługo zejść, bo to rozległy odcinek nie jest. No. Nie mam żadnych planów. Żadnych zobowiązań. Jestem wolna i niedaleko mi chyba do szczęścia. > Czas, który ma wypełniać nuda wypełnia serial Supernatural. Dzięki za polecenie go pod poprzednim postem To naprawdę fajny serial


Buziaki

Natalia
  • awatar Hermanitas: zapraszamy do Nas :) za dodanie do obserwowanych odwdzięczamy się tym samym :)
  • awatar Gość: Moja opalenizna też zachwyca:P Piegi + opalone ramiona i plecy do linii spodenek( w dodatku w inspirująco krzywy sposób) + całkowicie blade nogi. Wyglądam jak robotnik na plaży! Poza tym chyba taki chłodek jest lepszy niż powietrze ' z piekarnika';)
  • awatar Panna Tęczowa: u mnie tez zimno : <
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Tytuł dwuznaczny. Na kolacje chyba zrobię sobie tosta z miodem > Ostatnio dużo słodyczy, owoców, czyli typowa letnia dieta. Ale lody, naleśniki i gofry odbiły się na mojej wadze. 2,5 kilo w miesiąc to jak na moją niezmieniającą się prawie wcale wage dużo. Wiem, że dałabym rade to zrzucić i marzy mi się schudnąć 5 kilo, ale nie. Mam nadzieje, że wzrost wagi wpłynie na wzrost biustu. Niby troszke, troszke urósł, ale to nie są zadowalające mnie wyniki. Za to moje przytycie da się zauważyć. Szczególnie teraz kiedy tak mało się nosi. Krótkie spodenki to moja zmora. Moje uda to jakiś koszmar.

Słońce działa na mnie bardzo pozytywnie. Dziś opalanie. Są skutki. Całkiem przyzwoite. Musze jakoś nadrobić te wszystkie Hiszpanie, Bułgarie i Chorwacje, gdzie opalają się moje znajome. Mam nadzieje, że się uda. Jeśli przynajmniej przez tydzień będzie taka pogoda jak dziś to jest wykonalne

Ostatnio strasznie się nudzę. Ostatnio, czyli od wczoraj. Skończyłam oglądać wszystkie możliwe odcinki Pamiętników Wampirów, a to one zajęły mój ostatni tydzień. Teraz w sumie nie mam co ze sobą począć. Pretty Little Liars też skończyłam, a Plotkara mnie nudzi, bo po obejrzeniu 2,5 sezonu ciągnie się już jak Moda na Sukces. No i byli Skinsi na początku wakacji. *Jak myślicie jaki serial zacząć oglądać?* True Blood? Teen Wolf? Pogoda na miłość? Zaklinacz dusz? A może Gotowe na wszystko? Nie mam zielonego pojęcia co wybrać. Chyba zdecyduję się na True Blood. *Polećcie coś na zabicie nudy*

A teraz urocza piosenka. Bardzo podobało mi się wykonanie Caroline, a raczej Candice w Pamiętnikach


Buziaaaaczki

Natalia
  • awatar Gość: True Blood to jakiś film pornograficzny o wampirach! Jak dla mnie zbyt perwersyjny. A co do Teen Wolf- można oglądać:) I Zaklinacza duchów:) Widzę, że odnośnie Plotkary znalazłam bratnią duszę. Strasznie się ciągnie. W dodatku brakuje takich ciekawych zwrotów akcji jakie były w 1 sezonie. Aż szkoda, że skończyły się Pamiętniki Wampirów, prawda? Ciekawi mnie co też wykombinują^^
  • awatar Nicolaa ♥: ja polecam Supernatural ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Humor wrócił. No bo w końcu wakacje są. Dużo ciekawych rzeczy wydarzyło się ostatnio. I w sumie fajnie, bo lubię jak coś się dzieje. >

Skończyłam oglądać Pretty Little Liars. Teraz uzależniłam się od Pamiętników Wampirów. I to tak porządnie. Zostało mi tylko 7 odcinków do końca nad czym bardzo ubolewam, bo potem trzeba będzie czekać do października.

Zauroczyła mnie ta banalna piosenka Viniego (Był na blogu już u mnie. Tak, to ten 'zbyt słodki' >


Buziak

Natalia
 

 
A nie jest Spodziewałam się porządnego fioletu, bo miałam dużo jasnych pasemek, a tu nic. Na początku trochę byłam rozczarowana, ale gdy dłużej na siebie patrzę podoba mi się ten kolor. Żałuje, że wcześnie nie zdecydowałam się przyciemnić włosów. Jestem teraz trochę bardziej mroczna, ale ten kolor pasuje do mych kruczoczarnych brwi i wiecznie rozszerzonych źrenic. Pod słońcem kolor jest trochę bordowy, a z przodu troszeczkę fioletowy. Dlatego teraz pod światło wygląda to tak mniej więcej:


No, a dzisiejszą noc spędził u mnie mój mały kuzyn(już nie aż tak. dzieci rosną, a my się starzejemy ) oglądanie bajek i gadanie o lunatykowaniu do późna w nocy z takim małym szkrabem zawsze spoko



Buziaki

Natalia
  • awatar Gattina: Fiolet czy nie, ale kolor wyszedł bardzo ładny :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tak jak w tytule. Raz dużo się dzieje, a raz nudy. Raz mam milion rzeczy do robienie w trakcie jednego dnia, następnego tylko leżing i smażing. Dzisiejszy dzień chyba poświęcę temu drugiemu, choć nigdy nic nie wiadomo. Wczoraj był natomiast jeden z tych 'zawalonych' dni. Ale w pozytywnym znaczeniu. Około południa zobaczyłam skład mojej nowej klasy. I byłam, w sumie to nadal jestem, wręcz zachwycona! Wyszło duuużo lepiej, niż się spodziewałam. Będę mieć 20 osób w klasie, a w tym... tylko 3 chłopców Ale cieszę się, bo w klasie znam tylko 3 osoby, więc dużo nowych kumpeli się szykuje. Już nie mogę się doczekać


No i wczoraj kupiłam szamponetki. Aż 3. Chce porządnego efektu. Ja nigdy nie robię czegoś na odczepne. Kupiłam dziką śliwkę Jeśli dobrze chwyci już dziś wieczorem będę mieć fioletową głowę > Reakcje są i pewnie będą skrajnie różne, ale ja lubię zmiany i szaleństwa.

Mam dużo planów na te wakacje. Dużo rzeczy chcę się nauczyć, dużo chcę w sobie zmienić. Życzcie powodzenia, mam nadzieje, że przynajmniej z połową się uda. Chcieć to móc!


Buziaczki chicas

Natalia
  • awatar grungie: Tylko nie przesadź z tą śliwką, chociaż z mojego punktu widzenia (wiele szamponetek na głowie już miałam) to nawet jeśli Ci się nie spodoba, raz umyjesz porządnie włosy i po sprawie. Ja mam 2 chłopaków ;( więc i tak masz lepiej! XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ehhh humor mi się dziś popsuł. Widziałam listę przyjętych do mojego liceum. Co by tu dużo pisać, po prostu jestem rozczarowana. Teraz najbardziej żałuję wyboru. Czuję, że w tamtej szkole byłoby lepiej, ale już za późno na zmiany. Mam nadzieje, że w tym (jak w wielu innych przypadkach) nie mam racji. I słuszność decyzji okaże się dopiero po czasie. Jestem bardzo często na początku nastawiona negatywnie do pewnych rzeczy, szczególnie tych, które nie są po mojej myśli, ale potem okazuje się, że to był najlepszy wariant. Mam nadzieje, że i tym razem tak jest. Nadzieja... tylko ją teraz mam.

Ale są wakacje. I trzeba się odganiać od złych myśli i martwić się dopiero potem, bo teraz jest czas na zabawę i odpoczynek. Plotkara totalnie mnie wciągnęła. Świat książek, seriali i filmów... tylko to teraz pomaga mi się wyrwać z mojego świata. No więc zaczytałam się przy okazji kąpieli słonecznej. Troszkę mnie przybrązowiło z czego się ogromnie cieszę

Muszę się zastanowić co zrobić z tymi wakacjami. Nie mogę ich tak po prostu zmarnować...


Buziaki

Natalia
  • awatar grungie: Oczywiście, że jak już zaczęłam to na jednym coverze nie zaprzestanę :) Trzymaj się i nie żałuj swoich decyzji :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kombinuję jak tu nauczyć się hiszpańskiego przez kurs internetowy po którym jest certyfikat. Wczoraj widziałam na citeam.pl zniżkę na taki kurs. Żałuję, że szybko nie podjęłam decyzji, bo teraz przepadło. Ale czatuję może te kupony na kurs wrócą...

Byłam na basenie dziś. Czynność ta była konieczna, bo na termometrze były u nas 34 stopnie w cieniu! Okrutne. Ale potem była burza. I w końcu miałam co ze sobą w trakcie niej zrobić. Zaczytałam się w Plotkarę... To dość dziwne, bo duże moich koleżanek ogląda serial, a ja nigdy nie idę za modą i większością. Wolę wszystko pod prąd, ale to też się jakoś ostatnio zmienia.

Teraz oglądam sobie na yt Openera. Marzy mi się jechać na jakiś koncert. >

No i reklama Diora. Jest tak przesłodka, że nie mogę przestać jej oglądać. W komentarzach można wyczytać: "Daphne jest idealna" Nie uważam tak, bo ma z wyglądu kilka wad. Ale widać, że ona je akceptuje, a nawet zamienia je w zalety. I tego jej najbardziej zazdroszcze


Buziaki

Natalia
 

 
Do poprzedniego posta miała być piosenka, bo przecież w każdym moim poście tak jest. No, ale trudno. Na bloga wrzucam nie tylko to czego słucham, ale najczęściej to co akurat wpadnie na mój monitor Teraz jest Jula i jej świeżutki (bo dzisiejszy) teledysk . Jej ostatnia piosenka i jeszcze gorszy teledysk dobiły mnie totalnie. Dziewczyna ma słodki głosik, a jako osoba wydaje się być wycofana i dość cicha. A tutaj miłe zaskoczenie. Piosenka dużo lepsza od poprzedniej, przez głosik brakuje tej drapieżności, ale źle nie jest. Teledysk jak na polski rynek całkiem spoko.


Buziaki

Natalia
 

 
Każdego dnia coraz bardziej zakochuję się w języku hiszpańskim. Musze pokombinować, gdzie by się tu zapisać, aby się go nauczyć. Zapisałam się na jakiś kurs mailowy z jego nauką, mam mnóstwo zakładek z lekcjami różnego typu. Myślałam też, aby uczyć się z piosenek, ale jestem jeszcze na zbyt niskim poziomie i pozostają piosenki z wyliczankami.

Byłam wczoraj na ognisku. Miło, przyjemnie. Ale jest jedno 'ale'. Była moja bliska kumpela. Zmieniła kolor włosów. Zgadnijcie na jaki... Rudy! I ten kolor idealnie pasuje do jej karnacji, piegów, stylu, wgl do całej jej osoby. A odcień, który ma na włosach jest tak naturalny jakby się z nim urodziła. W skrócie: wygląda genialnie. Ale to też oznacza, że moje plany odnośnie rudego musiały się zmienić, choć nakręciłam się na ten kolor. Ale trudno kiedyś spróbuję. A może ten kolor nie jest mi pisany? Bo to już drugie nieudane podejście.

Uwielbiam się wyróżniać w tłumie, nie lubię banalnych rozwiązań. A jeśli chodzi o włosy to tylko takie mi zostały. Ciemny brąz? Zbyt banalnie, może we wrześniu. Czerwony? Pasuje mi, ale miałabym już go na włosach trzeci raz. Blond? O nie, nie. Mam kruczoczarne brwi, więc odpada zdecydowanie. Kolorowe końcówki? Mnóstwo moich znajomych ma takie. Podobają mi się, ale czuję, że nie pasowałyby ani do koloru, ani do długości moich włosów.

Wczoraj na ognisku ktoś podrzucił mi ciekawy pomysł. Wątpię, że sama bym na to wpadła, bo o tym kolorze myślałam tylko w kontekście pasemek lub końcówek. Ale wczoraj mnie olśniło. Ten kolor pasuje do moich brwi i żadna kumpela takiego nie ma. Myślę teraz o *FIOLECIE* Wiem, że to baaaardzo dziwny i ryzykowny pomysł, ale jeśliby wypaliło efekt byłby niesamowity. Nie wiem jednak jak na ten kolor włosy zafarbować. Jestem szatynką z blond pasemkami z przodu. Czy musiałabym przyciemniać włosy? Wtedy miałabym śliczne fioletowe/śliwkowe przebłyski i to w sumie by mi pasowało, bo widziałam już taki efekt i byłam pod wrażeniem. No i czy chwyciłoby szamponetką? Nie chcę farby, bo jeśli kolor by nie pasował można by było szamponetke szybko zmyć, a w wypadku farby sprawy by się pokomplikowały.Tak czy siak jestem młoda i to jest czas na szaleństwa. Teraz albo nigdy! Lepiej żałować tego co sie zrobiło, niż tego czego sie nie zrobiło. Może wyjdzie mi na dobre? A nawet jeśli nie to przecież są to tylko włosy. Kolor zawsze można zmienić

Takiego efektu nie osiągnę, ale ślicznie to wygląda. >


A tutaj końcówki. Pisałam już dlaczego nie, ale mimo wszystko fajnie to wygląda. I na ciemniejszych włosach i na blond też


*Myślicie, że taka wariacja może się okazać dobrym pomysłem?*

Besos

Natalia
  • awatar ladylily: świetne te fioletowe koncówki! ja mam niebieskie ale juz niestety strasznie wyblakły :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nauka hiszpańskiego w toku. Mam nadzieje, że nie będzie jak zawsze słomianego zapału. Uwielbiam ten język. To chyba przez wymowę. W niemieckim właśnie to mnie odpychało, a tutaj? Najprostsze wyrazy brzmią tak pięknie. Jestem zakochana w tym języku >
Zaraz mykam na ognisko. Klasowe, ale w sumie już absolwentów. Stęskniłam się za nimi, choć nie widziałam ich dopiero 5 dni

Teraz podziele się z Wami przed chwilą znalezionymi piosenkami.

Pierwsza od zwycięzcy X-Factora i Tatiany. Tatiana brzmi tu beznadziejnie. Dawid wręcz odwrotnie. Jednak piosenka przez Tatiane nie powala.


A druga piosenka od jednego z uczestników kolejnego talent show. Mam nadzieje, że pamiętacie Rafała z The Voice Of Poland (tak na marginesie to był mój ulubiony talent show) Ta piosenka z kolei mnie urzekła


Adiós

Buziaki

Natalia
  • awatar grungie: a drugiej edycji The Voice of Poland nie będzie! Wolą zostawić tą beznadziejną Bitwę na Głosy. To już jutro! (To - sama wiesz co) :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
no właśnie: co? Mam nadzieje, że nie upał, bo nie wytrzymam tej nocy. Zaledwie kilka minut temu ustały grzmoty i deszcz. Myślałam, że to sie już nigdy nie skończy. Nie lubię burz. To nie przez grzmoty i ulewe, ale przez to, że wyłączamy wtedy zawsze TV i komputer i nie mam co ze sobą zrobić. Ani z myślami. Ni to gdzie wyjść ni to coś zrobić. Książki będę mieć dopiero jutro jakieś, więc dziś myślałam, że umre z nudów. Na szczęście jest telefon. Piosenki, internet. Żyć, nie umierać

Próbowałam wczoraj zafarbować sobie końcówkę włosów na próbę bibułą. Słyszałam dużo o tej metodzie. Szybko, łatwo, na krótko, ale bez niszczenia włosów. Niestety najlepsze efekty widać na jasnych włosach, a ja jestem typową szatynką i praktycznie nic nie widać. Trochę jestem rozczarowana, ale wiem teraz, że chcę radykalnej zmiany koloru włosów. Rudy, a jeśli znowu nie chwyci to czerwony na całej długości włosów będzie fajną odskocznią od moich wypłowiałych włosów.

Zaczynam powolutku spełniać część swoich zamierzeń. Są to dopiero niewielkie kroki, ale sam fakt, że się do tego zabrałam jest już nie lada sukcesem. Mam nadzieje też, że przyjdzie nagłe last minutowe olśnienie i pojadę gdzieś na wakacje. I na jakiś koncert. Potrzebuję też kogoś do towarzystwa na kurs zumby. Jeśli kogoś znajdę (moja najlepsza przyjaciółka wyjeżdża i nie może) to mogą być wspaniałe wakacje

Dobra znowu się rozpisałam, a niedawno obiecałam, że już nie będę. Teraz muzyka.

Nie mogę się od niej uwolnić od czasu pierwszego zobaczenia reklamy Pepsi. Nie wiem czy to Torres, Messi i Szczęsny sprawili, że polubiłam tę piosenkę, ale tak czy siak wszechobecne "let's go" jest dla mnie dziwnie motywujące.


Ahhh. I coś czego ostatnio uwielbiam słuchać. Rise Against.

Buziaki

Natalia
  • awatar grungie: a ja się dzisiaj zafarbowałam dwoma szamponetkami na czerwono ;d jedną by nie chwyciło w ogóle :D
  • awatar Poznaje życie: Ostatnie lata w polsce są jakiś kosmiczne, szczególnie kosmiczna jest pogoda nieprzewidywalna. Musisz wierzyć i chcieć spełniać i realizować swoje marzenia :)
  • awatar anullla..ziommmo<uczucia>: fajny wpis i blog ♥ skomentujesz najnowsze wpiswpisy ? : * Jeśli spodoba Ci się blog dodaj do znajomych lub obserwowanych zioma16.pinger.pl/ Zapraszam do mnie :))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wystarczył jeden dzień wolnego bym zaczęła się zastanawiać nad własnym życiem. Kurcze... boje się myśleć co będzie po następnych 2 miesiącach To przejście z gimnazjum do liceum miało nie być niczym nadzwyczajnym, a jest. I to przez to, że czuję, że się zmieniam. Dojrzewam. Nie wiem dlaczego tak mnie wzięło na rozmyślania? Może to Skinsi? Obejrzałam sezon 5 i 6. Od nich zaczęłam oglądanie Skinsów UK. Sezon 6 jest przecudowny. Wielu ludzi uważa, że Skinsi to tylko seks, narkotyki, alkohol i wieczne imprezowanie. A w 6 są wszystkie możliwe problemy nastolatków. To chyba mój ulubiony serial.

A teraz troche piosenek z 6 sezonu:


Przesłuchajcie, bo są naprawdę piękne >

Buziaki

Natalia

ps: Dziękuję za 4000 odwiedzin
  • awatar grungie: a w ogóle to masz stresa przed ogłoszeniem wyników? :D +tak, niemiecki 93 % z podstawy mnie nie satysfakcjonuje ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zaczęły się wakacje. Szkoła godnie pożegnana. Z ludźmi sie nie żegnam. Wakacje będą nasze Ognisko w środe, basen kiedyś. A dziś lody, składanie kopii świadectw i mnóstwo innych rzeczy. A teraz na rowery. Kocham to tempo dnia i życia. Chce więcej. Kochaaaaam lato.

No i 146/200. Zadowala




Życie jest piękne.

W końcu szczęśliwa.

Trolololololo

Buziaaaaaaaki

Natalia
  • awatar grungie: szczęście, jak znam życie nie potrwa długo ;d (do września) nowa szkoła, nowi ludzie... :( no ale dwa miesiące wakacji przed nami.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kolejny wpis. Mało pisania, dużo podziwiania. Był już wpis tylko o kobiecie, teraz tylko o facecie Ten oto amant ma 22 lata, jest projektantem, śpiewa w zespole (choć ich piosenki są średnie ) i ma genialny styl. Czyli przystojny, utalentowany i dobrze ubrany. Ideał. A do tego jest Brazylijczykiem i ma lookbooka, gdzie też go znalazłam. >

http://lookbook.nu/user/198879-Vini-U/looks


*Mi wpadł w oko. A Wam?*

Buziaki

Natalia
  • awatar grungie: ^^ zgadzam się z poprzedniczkami :) zbyt słodki ;d słodyczą ocieka ;) dzięki Tobie mam pomysł na kolejny wpis z moimi TOP najprzystojniejsi ;d to będzie pogrom, zobaczysz ;d
  • awatar Zuuzka G: o kuuurcze<3 ale koochanyy <33 chce takiego *_*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›